Finanse Poradnik

Optymizm napędził sprzedaż

Kończący się właśnie rok był najlepszy na rynku samochodowym od trzech lat. Katarzyna Patrzyczna, Menedżer ds. Sprzedaży Kredytów Samochodowych firmy emFinanse, Doradcy Finansowi: – Na

Kończący się właśnie rok był najlepszy na rynku samochodowym od trzech lat. Katarzyna Patrzyczna, Menedżer ds. Sprzedaży Kredytów Samochodowych firmy emFinanse, Doradcy Finansowi: – Na ponad 20% wzrost w stosunku do ubiegłego roku wpłynęła głównie dobra koniunktura gospodarcza, rosnące pensje oraz optymizm kupujących, którzy coraz chętniej decydowali się na finansowanie zakupu „czterech kółek” za pomocą kredytu.

Rotacje wśród liderów

Wraz ze wzrostem sprzedaży samochodów rośnie zainteresowanie kredytami samochodowymi. – Niewiele osób może pozwolić sobie na jednorazowy wydatek powyżej kilku tysięcy – mówi Katarzyna Patrzyczna z emFinanse. – Dlatego większość z nich decyduje się na finansowanie własnych „czterech kółek” za pomocą pożyczki z banku.
Od kilku lat najchętniej wybieranym przez kredytobiorców bankiem był Santander Consumer Bank, jednak już w pierwszym kwartale br. spadł on na pozycję wicelidera. Jego miejsce zajął Getin Bank, który w III kwartale 2007r. sprzedał kredyty o łącznej wartości prawie 400 mln złotych, co stanowi wzrost o ok. 80% w stosunku do roku poprzedniego. Po trzecim kwartale na trzecim miejscu znalazł się GE Money Bank. Udział w rynku tych trzech instytucji wyniósł ponad 55%.

Cena nie gra roli

Według danych instytutu monitorowania rynku samochodowego – Samar w pierwszych trzech kwartałach liczba sprzedanych samochodów osobowych była wyższa o ponad 24% w porównaniu do analogicznego okresu w 2006r. Jednocześnie coraz więcej kupujemy samochodów droższych, często z tzw. klasy „Premium”. – Rosnące zainteresowanie modelami droższymi wynika między innymi ze wzrostu wynagrodzeń – podkreśla Katarzyna Patrzyczna, ekspert emFinanse. – Dzięki większym zarobkom część kupujących posiada wystarczającą zdolność kredytową na zaciągnięcie zobowiązania w znacznej wysokości. Na wzrost sprzedaży samochodów droższych wpływ miały także firmy, do których trafia większość zakupionych samochodów tego sektora.

A to już wiesz?  PRACOCHŁONNA FLOTA FIRM Z SEKTORA MŚP

Stary lepszy niż nowy

O ile firmy decydują się na zakup aut nowych, o tyle osoby indywidualne nadal częściej wybierają używane. Znaczna ich część jest sprowadzana z zagranicy. – Wśród nich nadal większość stanowią samochody powyżej dziesięciu lat – mówi Katarzyna Patrzyczna. – Takiej sytuacji sprzyja fakt, że obecnie niemal wszystkie banki udzielają kredytu na pojazdy sprowadzane.

Najlepszy początek roku

Największy wzrost sprzedaży widoczny był w I kwartale. – Wpływ na to miały między innymi wyprzedaże i promocje, które wprowadzane są na początku roku – mówi Katarzyna Patrzyczna. – W okresie styczeń – luty dealerzy chcąc „wyprzedać” auta z roku poprzedniego proponują klientom różne upusty, a to przyciąga i w ostateczności zwiększa sprzedaż.
Na wzrost sprzedaży na początku 2007r. wpłynęła również dobra koniunktura – wzrost gospodarczy oraz rosnące pensje. – Dzięki temu część Polaków poczuła się bezpieczniej, sytuacja zawodowa i finansowa ustabilizowała się – mówi ekspertka emFinanse. – To z kolei sprzyjało podejmowaniu decyzji o kupnie auta i finansowaniu transakcji za pomocą kredytu.
Podobne tendencje utrzymywały się jeszcze w II kwartale.

Stabilizacja i przeczekanie

Jednak już od lata wyraźnie zaznaczył się spadek zainteresowania zakupem samochodów. Rynkowi nie pomogła liberalizacja zasad udzielania kredytów, którą w sierpniu wprowadziły niektóre banki. – Zmiany dotyczyły weryfikowania wpłat własnych przy zakupie auta – tłumaczy Katarzyna Patrzyczna. – W tym czasie nieznacznie spadło także oprocentowanie. Jednak wszelkie te udogodnienia dotyczyły jedynie kredytowania samochodów nowych, które nadal cieszą się mniejsza popularnością niż auta używane.

Słaby koniec roku

Największa stabilizacja na rynku widoczna była od września. – Wpłynęły na to między innymi kolejne podwyżki oprocentowania kredytów samochodowych – mówi Katarzyna Patrzyczna, ekspert emFinanse. – Jedne instytucje finansowe zdecydowały się na nie we wrześniu, inne w październiku. Kredyty w złotówkach stały się znacznie droższe niż na początku roku i część osób, która mogłaby zaciągnąć zobowiązanie w styczniu, pod koniec roku nie miała na to wystarczającej zdolności kredytowej.
Część z tych, którzy mogą sobie pozwolić na kredyt, wstrzymuje się z decyzją. – Jedni czekają na promocje styczniowe i lutowe, inni natomiast chcą przeczekać okres ciągle rosnącej inflacji i zapowiedzi kolejnych podwyżek stóp procentowych, które mogą wpłynąć na zwiększenie kosztów kredytów, w tym również samochodowych – mówi Katarzyna Patrzyczna, ekspert emFinanse.
Na słaby wynik sprzedaży w czwartym kwartale wpłynął z pewnością grudzień, który zazwyczaj jest jednym z najsłabszych miesięcy pod względem sprzedaży samochodów. – Wzrostu zainteresowania powinniśmy spodziewać się jednak już w pierwszych miesiącach przyszłego rok – mówi Katarzyna Patrzyczna.

A to już wiesz?  BRE najlepszym bankiem dla private equity

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy